curry z makaronem

Tajska zupa curry z makaronem penne

Curry z makaronem? Wiem, brzmi dziwnie. Dajcie mi chwilę, a wyjaśnię wam skąd ten intrygujący pomysł. Na początek powiem tylko, że jest to danie absolutnie obłędne w smaku, a dziwne połączenie kuchni włoskiej z tajską ani trochę nie przeszkadza w delektowaniu się zupą.

Do wrzucenia tego przepisu na bloga zainspirował mnie konkurs makaronowej marki o wdzięcznej nazwie omnomnom. Przysłali makarony, powiedzieli, że jest konkurs, i że do wygrania dużo pieniędzy. Temat: kuchnia fusion. Brzmi groźnie i łatwo może zakończyć się katastrofą. Na szczęście ja partyzancką kuchnię fusion praktykuję regularnie. Głównie wieczorami, kiedy muszę szybko przygotować coś do pracy, a nie chcę mi się już iść do sklepu ani siedzieć w kuchni zbyt długo. Efekty zwykle są niezłe, na bloga jednak raczej nie trafiają bo po pierwsze powstają w nocy, kiedy ładnych zdjęć im nijak nie zrobię, a po drugie zwykle wyglądają tak, że pieszczotliwie nazywam je „breją”.

Aczkolwiek w najbliższym czasie to się chyba zmieni gdyż Paulina – koleżanka, która regularnie podjada w pracy moje obiady, już kilkakrotnie wyraziła rozczarowanie tym, że przepisu na czerwoną soczewicę z pomidorami i z tofu jeszcze nie ma na blogu.

Dzisiejszemu daniu wizualnie daleko jednak do brei – curry z makaronem wygląda tak dobrze jak smakuje. Albo odwrotnie. Makaron penne pojawił się w nim dlatego, że kiedy robiłem je pierwszy raz, tylko taki miałem w domu (czyli jak zwykle przypadkowo). Okazało się, że świetnie sprawdza się jako zamiennik chińskiego makaronu jajecznego i tak już zostało.

czerwona pasta curry

Przy okazji zmotywowałem się, żeby w końcu zrobić własną pastę curry, więc de facto mam dla was dzisiaj dwa przepisy w jednym. Mimo, że zwykle zachęcam was do eksperymentowania ze składnikami, w tym przypadku radzę nie kombinować z tymi najbardziej egzotycznymi. Zamiana lub usunięcie sosu rybnego sprawi, że w smaku zupa będzie znacznie gorsza. Podobnie ma się sprawa z listkami limonki kaffir w paście. Natomiast indyka możecie z powodzeniem zamienić na krewetki, seitan lub białą rybę.

W wygranej w konkursie niestety nie możecie mi pomóc, ale jeśli wam zasmakuje (lub nie), zawsze możecie o tym napisać w komentarzach 🙂

zupa curry z makaronem

Składniki:

na czerwoną pastę curry:

10 papryczek pepperoni (lub chilli jeśli lubicie naprawdę ostro)
4 szalotki
4 ząbki czosnku
ok. 5 cm świeżego imbiru
dwa grube źdźbła trawy cytrynowej
6-10 listków limonki kaffir
10 ziaren pieprzu
1 łyżeczka ziaren kolendry
1 łyżeczka kminu rzymskiego
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka soli
2 łyżeczki płatków chilli (jeśli używanie papryczek pepperoni)
30 ml oleju
sok z połowy limonki

na zupę:

200g filetu z indyka
400 ml mleka kokosowego
2 łyżki czerwonej pasty curry
1 łyżeczka kurkumy
500 ml bulionu
4 łyżki sosu rybnego
1 łyżka sosu sojowego
10 grzybów shiitake (namoczonych w ciepłej wodzie przez co najmniej kilka godzin)
sól i pieprz do smaku
200 g makaronu penne
cebula dymka do przybrania

zupa curry z makaronem

Przygotowanie:

Pasta curry

1. Papryki i szalotki pokrójcie na małe kawałki. Imbir zetrzyjcie na tarce, czosnek przeciśnijcie przez praskę

2. Kolendrę, kmin, pieprz i płatki chilli utrzyjcie w moździerzu, listki limonki pokruszcie palcami

3. Wszystkie składniki wrzućcie do blendera, dodajcie olej i sok z limonki i zmiksujcie na bardzo gładką pastę

Wersję ze świeżym chilli można przechowywać w lodówce nawet miesiąc. Wersję z paprykami pepperoni jakieś dwa tygodnie

czerwona pasta curry

Zupa

1. 1/3 mleka kokosowego wlejcie na patelnię i podgrzewajcie aż do zagotowania

2. Kiedy woda odparuje z mleka, dodajcie pastę curry oraz kurkumę i wymieszajcie

3. Dodajcie pokrojonego w cienkie plastry indyka i smażcie przez kilka minut ciągle mieszając. Pasta powinna dokładnie oblepić kawałki mięsa

4. Przełóżcie wszystko do większego garnka, dolejcie resztę mleka i bulion, wrzućcie grzyby i zamieszajcie

5. Doprawcie sosem rybnym, sosem sojowym i solą i pieprzem. Duście parę minut

6. Ugotujcie makaron tak, jak lubicie

7. Makaron przełóżcie na talerz i zalejcie zupą. Udekorujcie dymką

zupa curry z makaronem

Inspiracją dla pasty curry i curry z makaronem była książka „Taste of Thailand”, którą szczerze polecam.

Fusion w kolorach #omnomnom

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *