pulled pork

Pulled pork z wędzoną papryką i miodem

Pulled pork. Łopatka wieprzowa, której przygotowanie zajmuje mniej więcej tyle, co chleba na trójfazowym zakwasie. Mniej popularny od burgerów przysmak hipsterów, koszmar dietetyków, który da solidnego kopa waszym rachunkom za prąd. Wystarczy jednak, że spróbujecie kawałek, a wszystkie powyższe „wady” staną się nieistotne.

Własnego pulled porka planowałem zrobić od bardzo dawna. W zasadzie od momentu, kiedy pierwszy raz go spróbowałem, jakieś trzy lata temu w warszawskim Meat Love. Wtedy koncepcja pieczenia w niskiej temperaturze przez 10 godzin wydała mi się totalnie z kosmosu. Nie zmieniało to jednak faktu, że nauczony jeść wieprzowinę w formie schabowego, karkówki z grilla, gulaszu i nadziewanej boczkiem pieczeni, nagle odkryłem, że można ją podać w kompletnie nowy, fascynujący sposób.

pulled pork

To było trzy lata temu, w międzyczasie jadłem szarpaną wieprzowinę kilkakrotnie, w różnych miejscach, a do przygotowania własnej ostatecznie zmotywował mnie Łukasz z bloga Food and Good Mood, który jakiś czas temu zrobił pulled pork w wersji czekoladowej.

Jako, że wieprzowina sama w sobie nie jest tak smakowita jak wołowina czy jagnięcina, trzeba było wymyślić jakąś fajną mieszankę przypraw.

Padło na paprykę wędzoną, której od jakiegoś czasu używam na kilogramy. Dzięki temu mięso zyskało fantastyczny zapach i posmak wędzonki, mimo że wędzone nie było. Do tego jeszcze dwa rodzaje papryki, kmin rzymski, kolendra i kilka innych przypraw, które wpadły mi w ręce. Jak na pierwszy raz wyszło absolutnie rewelacyjnie. Chwalili znajomi po blogerskim fachu, a pierwotne obawy w rodzaju „co ja zrobię z taką ilością upieczonego mięsa” szybko zastąpił żal pod hasłem „o nie, już nie ma?”.

pulled pork

Przez tydzień wypróbowałem kilka kombinacji – najbardziej smakował mi chyba pulled pork z pieczonymi batatami i kiełkami, choć na bajglu z awokado czy w tortilli z fasolą, wieprzowina też sprawdziła się świetnie. Planowałem jeszcze zupę, ale cóż – następnym razem. A i miało wyglądać hipstersko i w ogóle, ale przyplątała się deska z napisem Zakopane, na której mięsko prezentowało się wyjątkowo dobrze. No to zostawiłem, a co!

Składniki:

1,5 kg łopatki wieprzowej dobrej jakości w jednym kawałku

Na mieszankę przypraw:

5 łyżeczek papryki wędzonej
2 łyżeczki papryki słodkiej
2 łyżeczki papryki chilli
2 łyżeczki kminu rzymskiego
2 łyżeczki kolendry
sól
pieprz

Na marynatę:

1 l wody
50 g soli
2-3 łyżki płynnego miodu
10 ząbków czosnku (lekko rozgniecionych)
3 liście laurowe
3-4 łyżeczki mieszanki przypraw

Przygotowanie:

  1. Mięso umyjcie i oczyśćcie z błon
  2. Włóżcie do marynaty i zostawcie na całą noc w lodówce
  3. Wylejcie marynatę, a mięso natrzyjcie resztą mieszanki przypraw (najlepiej włożyć mięso do woreczka foliowego, dodać przyprawy i trochę pomaltretować rękami)
  4. Włóżcie do piekarnika i pieczcie pod przykryciem w temperaturze 90 stopni przez o. 8-9 godzin.
  5. Później zdejmijcie przykrycie, podkręćcie temperaturę do 140 i pieczcie jeszcze jakieś 90 minut, co jakiś czas przewracając na drugą stronę
  6. Zachowajcie sok i tłuszcz, który się wytopi – przydaje się do odgrzewania na patelni.

pulled pork

pulled pork

 

pulled pork

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *