pralinki z oreo

Pralinki z (O)Reo, delicji i herbatników

W życiu tak jakoś jest, że nawet jak człowiek stara się zdrowo odżywiać, analizować etykiety i nie jeść słodyczy, to tak czy inaczej w końcu nadchodzi ten moment, że po prostu TRZEBA ZJEŚĆ COŚ NIEZDROWEGO. Raz są to frytki raz burger w Streat Slow Food w Krakowie (choć on ma dużo warzyw i na pewno jest choć trochę zdrowy… Nie?) innym razem jakieś słodycze. Święta to idealny moment na zaspokojenie niezdrowych kulinarnych żądzy. W związku z tym mam dla was przepis na absolutnie niezdrowe pralinki. Jak nietrudno się domyślić, są PYSZNE!

Przepis na pralinki wymyśliła Kasia. Spontanicznie, w odpowiedzi na niesprzyjające okoliczności przyrody (zabrakło patyczków do choco-pops więc powstały pralinki).

Co to choco pops? Agnieszka ze Zmysłowych Smaków wyjaśniła to już za mnie (z przepisem, a jakże), więc nie będę sobie strzępił języka. Za to dam się wypowiedzieć autorce nowego przepisu, mistrzowi kulinarnej improwizacji gdy w lodówce pusto, a coś zjeść by się chciało. Np. pralinki. Czyli Kasi:

„Nie wiem czy zabawnie i nie wiem, czy na 2-4 zdania, ale proszę bardzo:
Idź do najbliższego hipermarketu i kup najtańsze ciastka, jakie mają. Ja byłam w Lidlu, kupiłam paczkę podróbek Delicji za jakieś dwa z groszami, podróbkę Oreo (co się zwie Reo i smakuje zupełnie jak prawdziwe Oreo) za piątaka, herbatniki za złotówkę, dwie gorzkie czekolady za dwa coś każda. Jogurtu zapomniałam kupić, ale był w domu.

A potem tak: podróbki do blendera, zblenderuj na pył, wrzuć do miseczki, dodaj trochę zblenderowanych herbatników. Jeśli masa się klei dodaj więcej herbatników, a jeśli się właśnie nie klei – łyżkę jogurtu.
Masę wstaw na pół godziny do lodówki, jak miną 23 minuty zacznij roztapiać czekolady w kąpieli wodnej.
Potem formuj kuleczki, ale nie za duże, mniejsze niż te kulki Rafaello, kładź na talerze (albo gdzie tam chcesz). Potem całość do lodówy albo na balkon (jeśli zima dotarła w Twoje rejony), na jakieś 20 minut.
Jak wszystko będzie już zimne i twarde – zanurzaj w roztopionej czekoladzie i układaj na talerzach wyłożonych pergaminem. Możesz  ozdobić gotową niezdrową posypką albo bakaliami, ale nie ma co się szczypać z tymi zdrowymi dodatkami, bo te lizaki i tak są zrobione z niezdrowych ciastek, więc parę E więcej nie zaszkodzi. A poza tym bakalie nie mają takich fajnych nienaturalnych kolorów”.


Kasia robiła, a ja nie mając nic ciekawszego do roboty robiłem jej przy tym zdjęcia. A konkretnie to jej dziełom (małym dziełkom?).

pralinki z oreo

pralinki z oreo

pralinki z oreo

pralinki z oreo

pralinki z oreo

Dla nieuważnych (albo drobiazgowych) składniki:

1 paczka delicji
1 paczka Reo lub Oreo
ok. 10 herbatników
trochę jogurtu naturalnego
2 gorzkie czekolady 70%
mleko (na wypadek gdyby czekolada była za gęsta)

 

Możecie spokojnie zrobić z połowy składników, bo wychodzi tego strasznie dużo (nam skończyły się talerze jak układaliśmy gotowe do wyschnięcia :)).

PS. Kasia ostatnio w końcu założyła własnego bloga – z tym, co robi najlepiej, czyli z robótkami na drutach. Sprawdźcie Knits from Pigs.

pralinki z oreo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *