Mus truskawkowy z tapioką i kremem balsamico

Mus truskawkowy z tapioką i kremem balsamico

Ha! Wróciłem! Urlopowanie nie sprzyjało blogowaniu, a powrót do rzeczywistości był wyjątkowo ciężki (przez prawie miesiąc człowiek jednak odzwyczaja się od pracy:)) jednak urodzaj darów natury, jaki mamy obecnie nie pozwala mi pozostawać obojętnym. Szparagi, bób(!) i truskawki przerabiam ostatnio kilogramami na wszelkie możliwe sposoby, z których część specjalnie dla was upublicznię. Na początek truskawki. W formie musu. Z tapioką. I balsamico. Pyszne.

Mus truskawkowy z tapioką i kremem balsamico

Też tak macie, że zawsze po zakupie kilograma czy dwóch truskawek zostaje wam mała miseczka pełna tych, których nie zmieściliście w brzuchach od razu i trzeba było je przechować w lodówce. Do jedzenia saute już się nie nadają bo są trochę miękkie, można wrzucić jej do blendera i zrobić koktajl, ale z drugiej strony nawet koktajl truskawkowy w końcu się nudzi. Jest jednak rozwiązanie! Zróbcie z nich mus. Jest bardziej uniwersalny niż koktajl (polecam do owsianki – mistrz!), pyszny, a do tego wygląda znacznie lepiej niż te smętne, lekko zwiędłe truskawki ze wspomnianej miski.

Co można zrobić z musu? A no np. deser z tapioką. Co to ta tapioka, zapytacie. Znacie bubble tea? Jeśli mieszkacie w większym mieście to na pewno, jeśli nie to słuchajcie. Tapioka to kulki robione z manioku, które po ugotowaniu robią się żelowate i przezroczyste i używane są w azjatyckich deserach, albo we wspomnianej wietnamskiej herbacie. Nie mają smaku, ale mają fajną galaretowatą konsystencję. Kupicie je w kuchniach świata, albo w chińskich sklepach. Mi się udało w moim sklepie osiedlowym, ale ten sklep i jego zaopatrzenie to temat na osobnego posta :).

Mus truskawkowy jest na tyle pyszny, że nie zamierzałem zanadto kombinować – to truskawki miały grac główną rolę. Wykończyłem całość własnej produkcji kremem balsamico, bo ocet balsamiczny fajnie pasuje do słodkości. Zresztą sprawdźcie sami. A jeśli nie chce wam się karmelizować octu, krem balsamico o różnych smakach bywa od czasu do czasu w Lidlu, a regularnie pewnie w większości dużych marketów.

Mus truskawkowy z tapioką i kremem balsamico

Składniki (na 2 porcje):

Ok. 200 g truskawek
50g kulek tapioki
100 ml octu balsamicznego
sok z połowy pomarańczy
3 łyżeczki cukru brązowego

Przygotowanie:

  1. Gotujemy tapiokę. Zalewamy ok. 300 mililitrami wody i gotujemy na małym ogniu (ma tylko bulgotać, nie wrzeć) aż kulki będą przezroczyste. Co jakiś czas mieszamy bo tapioka może przywrzeć. Tapioka gotuje się dość długo więc nie martwcie się jeśli po 20 minutach nie będzie efektu.
  2. Ugotowaną tapiokę przepłukujemy zimną wodą i zostawiamy do ostygnięcia
  3. Truskawki obieramy z szypułek i miksujemy w blenderze na gładki mus
  4. Ocet i sok z pomarańczy wlewamy na patelnię i doprowadzamy do wrzenia
  5. Dodajemy cukru i mieszamy energicznie aż ocet się trochę zredukuje i zacznie gęstnieć
  6. Zdejmujemy z gazu w momencie gdy będzie miał wciąż trochę zbyt rzadką konsystencję – przy kontakcie z zimnym musem trochę stężeje
  7. Mus wlewamy do szklanki, dodajemy tapiokę i mieszamy
  8. Dekorujemy całymi truskawkami i polewamy lekko sosem balsamico

Mus truskawkowy z tapioką i kremem balsamico

Mus truskawkowy z tapioką i kremem balsamico

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *