faworki

Faworki czyli chrust

Był już przepis na pączki na tłusty czwartek, pora na przepis na faworki na ostatki. A właściwie to chrust, bo tak u mnie zawsze nazywało się faworki.

Chrust jest jednym z moich najwyraźniejszych kulinarnych wspomnień z dzieciństwa. Moja mama robiła go w domu, a w podstawówce w okolicach tłustego czwartku na korytarzu zawsze stawał wielki półmisek pełen chrustu. Teraz pewnie takie coś by nie przeszło.
W dorosłym życiu chrustem jakoś specjalnie się nie zajadałem, więc fajnie było wrócić do tamtych wspomnień. Mimo, że nie obyło się bez trudności po drodze. Przepis pochodzi z książki „Kuchnia Polska” – z tej samej co pączki. Moja mama smaży według tego przepisu od lat. I tak też miało być tym razem. Jednak miała miejsce klasyczna sytuacja typu „gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść”.

Zacząłem wyrabiać ciasto. Po chwili pojawiła się mama.

Mama: nie masz za mało mąki?

Ja: chyba nie…

Mama: na pewno? Wygląda jakbyś miał za mało

Ja: nie no, brałem według przepisu

Mama: strasznie mało tej mąki…

Ja: kurde, chyba faktycznie…

Dyskutowaliśmy tak chwilę i w końcu dosypałem trochę mąki. Po usmażeniu okazało się, że to ja miałem rację bo faworki nie chrupały tak jak trzeba. Dlatego przy dosypywaniu składników skupcie się i nie dajcie sobie w kaszę dmuchać. Nawet mamie 🙂 Tydzień później mama samodzielnie usmażyła faworki według przepisu i wyszły jak trzeba, więc możecie z niego śmiał korzystać 🙂

Faworki

Składniki:

200 g mąki
3 żółtka
3-4 łyżki gęstej śmietany
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka spirytusu
2 kostki smalcu do smażenia
cukier puder do posypania
szczypta soli

Przygotowanie:

1. Wymieszajcie mąkę ze śmietaną, w środku zróbcie zagłębienie, dodajcie żółtka, proszek do pieczenia i sól

2. Mieszajcie i wyrabiajcie ciasto aż wszystkie składniki się połączą

3. Wałkujcie dość cienko i wycinajcie paski szerokości 3 cm i długości 10-15 cm

4. Każdy z pasków natnijcie w środku i przez nacięcie go przewińcie

5. Smażcie z obu stron na mocno rozgrzanym smalcu aż będzie jasnozłote

6. Wyjmijcie na ręcznik papierowy i po szybkim odsączeniu posypcie cukrem pudrem

faworki

One thought on “Faworki czyli chrust

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *