Domowy makaron

Podczas minionych świąt Bożego Narodzenia moja rodzina sprawiła się wyjątkowo dobrze i oszczędziła mi skarpetek, kosmetyków i innych dyżurnych prezentów, z których radość jest raczej umiarkowana. Zamiast tego dostałem sporo rzeczy powiązanych z kulinariami, w tym maszynkę do robienia makaronu. No i właśnie o tym co wychodzi z takiej maszynki, dowiedzie się za chwilę.

Nad zakupem maszynki do makaronu myślałem już od jakiegoś czasu, bo nieustannie ciągnie mnie do domowego przyrządzania sklepowych „gotowców”. Dlatego też po zrobieniu odpowiedniego rozeznania w internecie, „zamówiłem” u aniołka maszynkę marki Peterhof. Co do samego wyboru modelu to mimo wszystko poruszałem się trochę po omacku. Ceny zaczynają się od ok 60 złotych, a kończą na ok. 200, a zasadniczych różnic w specyfikacji sprzętu nie widać. Te najdroższe różnią się jedynie tym, że mają silniczek zamiast korbki. Dlatego, wybrałem opcją ze środka przedziału i jak na razie jestem zadowolony.

https://i1.wp.com/imagizer.imageshack.us/v2/1600x1200q90/842/26tg.jpg?resize=802%2C537

Maszynka pozwala na wyprodukowanie 3 rodzajów makaronu (tagliatelle, nitki i płaty lasagne). Jest jeszcze przystawka do pierożków ravioli, ale jej rozpracowanie zajmie mi trochę dłużej – to co z niej wyszło po pierwszej próbie, za cholerę pierożków nie przypominało :).

No więc makaron. Zacząłem od całkiem zwykłego, który dałem do testów czołowemu rodzinnemu pożeraczowi makaronu – mojemu tacie. Po akceptacji i kilku pochwałach, uznałem że pora na makaronowy coming out. Ale, żeby nie było nudno, zrobiłem wersje kolorowe – zieloną i czerwoną. Jedna jest zabarwiona szpinakiem, a druga burakiem. Nie bójcie się jednak jeśli nie lubicie powyższych składników – jest ich na tyle mało, że nie oddają swojego smaku. No to do dzieła.

 https://i2.wp.com/imagizer.imageshack.us/v2/1600x1200q90/10/l3pm.jpg?resize=802%2C1197

Składniki:

na makaron czerwony:

1 mały burak (ugotowany)
3 jajka
trochę oliwy z oliwek
100g mąki

Przygotowanie:

1. Ugotowanego i obranego buraka pokrójcie na kawałki i zmiksujcie na papkę razem z jajkami

2. Przesiejcie mąkę do miski, w środku zróbcie wgłębienie i wlejcie tam jajko z burakiem

3. Wyrabiajcie ciasto, a jeśli będzie za suche, dodajcie trochę wody lub oliwy; jeśli za mokre, dosypcie mąki

4. Kiedy wszystkie składniki się połączą, przełóżcie ciasto na posypaną mąką stolnicę i wyrabiajcie do uzyskania jednolitej konsystencji

5. Po wyrobieniu, przykryjcie ciasto wilgotnym ręcznikiem i pozostawcie na 15 minut

Jeśli korzystacie z maszynki:

6. Odetnijcie kawałek ciasta, lekko go rozpłaszczcie i przepuśćcie przez wałek w maszynce – zacznijcie od największej grubości i po każdym przewałkowaniu obniżajcie pokrętło o jeden poziom. Mój makaron ma grubość 4. Pamiętajcie, aby przed każdym włożeniem ciasta do maszynki posypać makaron mąką – wtedy nie będzie się przyklejał

7. Po uzyskaniu odpowiedniej grubości, przepuśćcie ciasto przez przystawkę do tagliatelle

8. Gotowy makaron możecie rozwiesić do wysuszenia (ja zrobiłem sobie stojak za ok. 10 zł i suszyłem makaron kilka godzin), albo od razu ugotować

9. Pamiętajcie, żeby przed gotowaniem/suszeniem makaronu porozdzielać poszczególne wstążki – jeśli będzie się kleił, posypcie go mąką

Jeśli nie macie maszynki:

6. Rozwałkujcie ciasto do pożądanej grubości (raczej cienko)

7. Posypcie wierzch ciasta mąką i zacznijcie składać je tak, jak składa się dywan (wiem, to dość dziwne porównanie, ale wydaje się adekwatne :)) – chwyćcie ciasto z jednego boku i ok 5 centymetrowy fragment złóżcie. Posypcie mąką i składajcie dalej, aż uzyskacie formę „złożonego dywanu” 🙂

8. Ze złożonego ciasta odkrawajcie nożem plastry szerokości ok 5 milimetrów. Po rozwinięciu powinny wyjść z nich wstążki.

9. Dalej postępujcie jak przy okazji makaronu z maszynki (punkt. 8)

https://i0.wp.com/imagizer.imageshack.us/v2/1600x1200q90/18/6qkt.jpg?resize=802%2C537

A z makaronu można zrobić np. coś takiego. Przepis niebawem.

https://i1.wp.com/imagizer.imageshack.us/v2/1600x1200q90/855/wiq4.jpg?resize=802%2C1197

12 thoughts on “Domowy makaron

  1. 3 jajka na 100g mąki??? Czy to jest makaron czy suszona jajecznica?
    Jeśli chce się mieć prawdziwy makaron to trzeba kupić semolinę (mąka z pszenicy durum) i używać JEDNO jajko na 100g mąki. Po wyrobieniu i odleżeniu w temp pokojowej 20 minut ciasto nie potrzebuje żadnego podsypywania mąką, do niczego się nie klei jest idealne do robienia makaronu i co najważniejsze, zrobiony z niego makaron na prawdę zdaje „test szklanej miski”.

      • „Test szklanej miski” = ugotowany makaron odcedzić i wrzucić (bez przelewania wodą!) do szklanej miski a następnie go z niej wyjąć. Jeśli na ściankach miski została tylko woda to makaron jest dobrej jakości. Jeśli natomiast „szlamowaty śluz” typowy dla makaronów z kiepskiej mąki to… wiadomo. Tak naprawdę nie ma alternatywy dla semoliny. I nie potrzebuje ona niczego więcej niż jedno jajko na 100g. Radzę przetestować jak najszybciej. Jak się spróbuje raz to nie ma powrotu do innej mąki 😉

  2. Makaron domowy (jeśli nie ma to być wersja oszczędna) robi się w ten sposób, że całą mąkę „zarabia się” jajkami. W mojej rodzinie taki makaron robi się od pokoleń i zaręczam, że nie jest to jajecznica, a smak ma nieporównywalny ze sklepowym. Nawet ze zwykłej mąki.

  3. hej, czy przy gotowaniu makaronu z buraczków nie puszcza za bardzo koloru? i makaron jest wtedy pomarańczowy a nie czerwony? Dodajesz może ocet?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *