Czarny ramen z kaczki

Czarny ramen

Witajcie po przerwie. Kiedy pisałem poprzednim razem było jeszcze ciepło i słonecznie, teraz dla odmiany jest okropnie. Zimno, pada i smog, a do tego perspektywy na najbliższe kilka miesięcy nie napawają optymizmem. Na szczęście są zupy. Na jesień i zimę najczęściej polecane są gęste, rozgrzewające i sycące kremy. Ja na przekór polecam ramen. Bo zupę krem proponowałem rzeczone dwa miesiące temu, kiedy był upał.

Dawno nie robiłem ramenu. Dobrych parę miesięcy. Jak zawsze gdy się za niego zabieram, postanowiłem zrobić trochę inną wersję niż ostatnio. No i wyszło na czarno. Nie było to zamierzone, nie ma też nic wspólnego z legendarnym czarnym ramenem z nieodżałowanej Ramen Girl of Yellow Dog. Powodów takiego a nie innego koloru jest kilka. Już samo podpieczenie warzyw i mięsa w piekarniku przed gotowaniem, wpłynęło na ciemniejszy kolor. Do tego doszedł ciemny sos sojowy (kupiony w sumie przez przypadek), który jak sama nazwa wskazuje – jest ciemny. Na zdjęciach zupa wygląda wprawdzie ciemnobrązowo, ale w garnku i bez dodatków była praktycznie czarna 🙂 A, że czarne dania to nie taka znowu częsta historia, nie mogłem nie opublikować przepisu. Tym bardziej, że wyszedł naprawdę doskonale.

Czarny ramen z kaczki

Inna sprawa, że ostatnio ramen „wołał do mnie” ze wszystkich stron. Najpierw w wakacje jadłem okropną ramenopodobną zupę w Katowicach, potem doskonały ramen w warszawskim Omami (polecam mocno!).Kilka dni temu krakowski Twój Kucharz wprowadził do swojej karty ramen z gęsimi żołądkami, który z opisu wygląda bardzo obiecująco. Z kolei dzisiaj na Brooklynie otworzyła się japońska sieciówka, która serwuje ramen i zaleca spożywanie go w absolutnej ciszy i spokoju, bez żadnych bodźców zakłócających kontakt z zupą. W związku z tym, w lokalu są specjalne, jednoosobowe budki.

 

 

Ja jedzenie traktuję jako doskonały pretekst do spotkań towarzyskich, a tym co ugotuję najbardziej lubię częstować innych, więc nie do końca mi ta koncepcja odpowiada. Natomiast wszystkie te znaki na niebie i w Internecie doprowadziły mnie do momentu, w którym w końcu mogę wam podać składniki i instrukcję. Bierzcie i gotujcie!

PS. wybaczcie jakość zdjęć, ale korzystałem z innego aparatu i „coś poszło nie tak”…

Warzywa na czarny ramen z kaczki

Składniki:

Bulion:

wędzone kości wieprzowe
1 żeberko wieprzowe
1 porcja rosołowa z kurczaka
2-3 cebule przekrojone na pół
pół pora przekrojone na pół
5 ząbków czosnku przekrojonych w pół
5 cm imbiru pokrojonego w grube plastry
5 cm galangalu pokrojonego w grube plastry
garść suszonych grzybów mun
2-3 łyżeczki soli
2 marchewki
2 garści pieczarek

Dashi:

1,5 litra wody
kawałek glonów kombu
2 garści płatków bonito

Taro:

¼ szklanki ciemnego sosu sojowego
2 łyżki oleju sezamowego
2 łyżki sosu rybnego
3 łyżki oleju chili
3 łyżki mirinu
1 łyżka octu ryżowego

Dodatki:

makaron ramen
mięso z kości i żeberek
grzyby mun i pieczarki z bulionu
posiekana dymka
zielony groszek
jajko na miękko
sezam do posypania
sriracha

Czarny ramen z kaczki
Przygotowanie:

  1. Wszystkie składniki bulionu układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni (opcja grill) na górny poziom. Pieczemy ok. 20-30 minut. Nie szkodzi, że się trochę przypali. Ma być czarne.
  2. Zawartość blachy przekładamy do dużego garnka (pamiętajcie, żeby zlać wytopiony tłuszcz!) i zalewamy wodą. Dodajemy soli i doprowadzamy do wrzenia.
  3. Zmniejszamy ogień i gotujemy 6 godzin (tak, żeby lekko bulgotało)
  4. Po 4 godzinach uzupełniamy wodę do pełna i ponownie doprowadzamy do wrzenia
  5. Po ugotowaniu przecedzamy zupę do osobnego garnka. Warzywa wyrzucamy, zostawiamy mięso i grzyby
  6. Grzyby kroimy w paseczki, mięso oddzielamy od kości – z kurczakiem możecie zrobić co chcecie, natomiast wieprzowina pójdzie do zupy
  7. Przygotowujemy dashi według tego przepisu.
  8. Mieszamy dashi z bulionem. W osobnym naczyniu mieszamy składniki taro i dolewamy do bulionu. Mieszamy i doprowadzamy do wrzenia.
  9. Makaron gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu
  10. Na talerzu układamy makaron, obok mięso (można je wcześniej podsmażyć, żeby było ciepłe), grzyby, mrożony groszek i przekrojone na pół jajko.
  11. Delikatnie zalewamy zupą i posypujemy dymką oraz sezamem. Można doprawić srirachą.
  12. Najlepiej zimne dodatki zalewać wrzącą zupą – temperatura trochę spadnie po ogrzaniu mięsa i grzybów.

 

3 thoughts on “Czarny ramen

  1. Uwielbiam każdego rodzaju ramen! Niby zupa, ale taka ilość składników syci jak pełnowartościowy obiad. Na pewno skorzystam z tego przepisu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *