curry z wątróbką

Curry z wątróbką i batatem

Zapragnąłem wątróbki. Miękkiej, drobiowej ale jednocześnie innej niż zwykle. Wówczas przypomniałem sobie, że moja nieoceniona książka z tajską kuchnią przewiduje przepis na wątróbkę na sposób południowo-wschodnio azjatycki. W lodówce miałem pastę curry przywiezioną przez koleżankę wizytującą singapur, a do tego… batata. Książka szybko poszła w odstawkę a ja zacząłem kombinować grzebiąc w półce z przyprawami. Wyszło curry z wątróbką, kolendrą i wspomnianym wcześniej batatem 🙂

curry z wątróbką

Wygrzebałem jeszcze suszoną trawę cytrynową, kaffir, limonkę i czarny ryż. W lodówce miałem jeszcze resztkę bulionu na zupę pho, a w szafce puszkę mleka kokosowego. Koncepcja powoli się klarowała. Curry wyszło bardzo dobre (i ostre), jednak jak każde danie jednogarnkowe z wątróbką w roli głównej, wyglądało jak szaro-bura breja. Kasia mocno wątpiła w to czy uda mi się zrobić apetyczne zdjęcia, ale postanowiłem zaryzykować. Znalazłem czystą, jasną serwetkę, do tego piękną miseczkę przywiezioną z rzymskiego pchlego targu i jakoś poszło.

Tak czy inaczej, w tym przypadku działa zasada, że jedzenie, które wygląda źle, zwykle smakuje zajebiście. Bo to curry jest naprawdę dobre. Pewnie sporo tu robi oryginalna singapurska zielona pasta curry, która jest piekielnie ostra. Ale samo połączenie wątróbki z azjatyckimi smakami to jest naprawdę świetna sprawa. Szczerze polecam, szczególnie na nadchodzący zimny czas, kiedy ostre potrawy sprawdzają się najlepiej.

curry z wątróbką

W tle Kasia robiąca na drutach i kwestionująca jakość zdjęć

Składniki:

pół kilo wątróbki drobiowej
2-3 łyżeczki pasty curry
1 duży batat
1 puszka mleka kokosowego
4-5 liści limonki kaffir
skórka z jednej limonki
sok z jednej limonki
4 ząbki czosnku
1 cebula
1 łyżeczka kurkumy
2 łyżeczki suszonej lub 5 cm drobno posiekanej świeżej trawy cytrynowej
2-3 chochle bulionu (najlepiej jakiegoś bardziej orientalnego, np. resztkę zupy pho)
ryż
curry z wątróbką

Przygotowanie:

  1. Wątróbkę myjemy, kroimy na mniejsze kawałki i oczyszczamy
  2. Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy posiekaną w piórka cebulę i pokrojonego w drobną kostkę batata
  3. Smażymy mieszając przez jakieś 20 minut aż batat trochę zmięknie (mój był taki al dente, ale też dał radę :))
  4. Dodajemy pastę curry i mieszamy, żeby się pięknie rozprowadziła
  5. Podkręcamy gaz na maksa i po chwili dodajemy wątróbkę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek
  6. Smażymy przez kilka minut mieszając
  7. W zależności od tego czy batat jest miękki, dodajemy bulionu (jeśli miękki jedną chochlę, jeśli nie, dwie lub trzy). Dusimy na wolnym ogniu co jakiś czas mieszając.
  8. Kiedy sos się trochę zredukuje dodajemy mleko kokosowe, kaffir, sok i startą skórkę z limonki, kurkumę i mieszamy.
  9. Curry z wątróbką dusimy na wolnym ogniu przez jakieś 10-15 minut, do momentu gdy miękkość wątróbki będzie nam odpowiadać.
  10. Podajemy z ryżem. Ja miałem pod ręką akurat czarny, ale możecie wykorzystać taki, jaki macie pod ręką wy.

curry z wątróbką

One thought on “Curry z wątróbką i batatem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *