chutney z czerwonej cebuli

Chutney z czerwonej cebuli

Kończy się lato, nadchodzi jesień, a większość Polaków zaczyna myśleć o niechybnej depresji związanej z tą mało przyjemną porą roku. Aby jesień i czekająca po niej w kolejce zima nie były aż tak nieprzyjemne weźcie się do roboty i „zamknijcie trochę lata w słoikach”, jak piszą autorzy wymuskanych książek kucharskich. Po ludzku mówiąc, zróbcie przetwory. Na przykład chutney z czerwonej cebuli.

Jak pisałem już tutaj, za czasów studenckich (nie tak bardzo odległych) pracowałem w angielskim coffee shopie sprzedającym bajgle. Bajgle były różne, dodatków sporo, a mnie spośród nich najbardziej zaciekawiły chutneye. Wtedy słodko-ostro-octowe marmolady w Polsce były kompletnie nieznane, natomiast w Anglii popularnością dorównywały dżemom. Zajadałem się więc bajglami z białym serem i pikantnym chutneyem z pomidorów, imbiru i rodzynek albo z jabłka i chilli.

Już w ubiegłym roku nieśmiało zabierałem się do przetworów. Tak się złożyło, że na stanie miałem 2 kilo czerwonej cebuli, wybór padł więc na chutney na jej bazie. Całkiem proste, dobre na początek przygody z wytrawnymi marmoladami. Przepis sfotografowałem już jesienią, ale jako, że chutney powinien trochę poleżeć, wstrzymywałem się publikacją. Ostatni słoiczek skończyłem kilka dni temu. Kanapki z chutney z czerwonej cebuli i kozim serem smakowały wybornie, pora więc podzielić się przepisem z wami.

chutney z czerwonej cebuli

Zapewne wielu z was zadaje sobie teraz pytanie: na cholerę mi pikantna marmolada z cebuli? Macie rację, marmolady z pomarańczy, truskawek i owoców leśnych są znacznie bardziej popularne. Za to gwarantuję wam, że po spróbowaniu kanapki z kremowym kozim serem i chutney z czerwonej cebuli, lub chrupiącej buły z pulled porkiem i chutneyem serwowanej przez warszawskie Meat Love, już nigdy nie będziecie traktować cebuli jako warzywa drugiej kategorii.

Składniki:

10 średniej wielkości czerwonych cebul
1 świeża papryczka chilli
200 ml czerwonego wytrawnego wina
100 ml octu z czerwonego wina lub balsamicznego
220 g brązowego cukru
2 laski cynamonu
2 liście laurowe
1 pęczek świeżego rozmarynu
oliwa z oliwek lub sklarowane masło do smażenia

Przygotowanie:

1. Cebule posiekajcie wedle uznania. Ja preferuję piórka – mniej się człowiek umęczy, a potem całość lepiej się trzyma na kanapce.

2. Rozgrzejcie tłuszcz, wrzućcie posiekaną cebulę, rozmaryn, cynamon, chilli i liście laurowe i duście na małym ogniu do miękkości. Nie podkręcajcie gazu, bo wtedy cebula się spali zamiast skarmelizować.

3. Po ok. 15 minutach dodajcie wino, ocet i cukier, zamieszajcie i gotujcie na bardzo małym ogniu aż całość przyjmie gęstą konsystencję. Najlepiej co jakiś czas próbować, żeby zanadto nie rozgotować cebuli – nie powinna się rozpadać.

4. Gorącą mieszankę przelejcie do wyparzonych słoików i pasteryzujcie ok. 10 minut (większe słoje 15)

Chutney najlepiej smakuje po ok. miesiącu od przyrządzenia. Jeśli chutney to wasz „cup of tea”, polecam bloga Food in Jars Marisy McCellan, gdzie przepisów na nietypowe smarowidła znajdziecie całą masę.

chutney z czerwonej cebuli

10 thoughts on “Chutney z czerwonej cebuli

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *