chashu do ramenu

Chashu – marynowany boczek do ramenu

Ten przepis to bonus. Najpierw przy okazji ramenu zalinkowałem do przepisu na chashu z Serious Eats, teraz udało mi się spisać moją wersję. Wiele nie zmieniałem, bo żaden ze mnie Japończyk, jedynie zmieniłem parę rzeczy, żeby przepis był bardziej przyjazny naszym podniebieniom (i portfelom).

Boczek wydaje się jednym z najbardziej polskich kawałków świni, i jak się okazało tak jak każdy produkt zakorzeniony w tradycji rządzi się swoimi prawami. Chashu piecze się zrolowane – wtedy więcej soków zostaje w środku, a produkt finalny jest bardziej delikatny. W związku z tym chciałem kupić jak najdłuższy kawałek boczku. Upatrzyłem sobie taki w mięsnym, poprosiłem panią, żeby przekroiła w poprzek na około kilogramowy kawałek po czym spotkałem się ze stanowczą odmową.

chashu do ramenu
– Tak nie kroimy. Tyko wzdłuż – powiedziała pani za ladą. I nie był to mięsny w Nowej Hucie, gdzie ekspedientka pamięta poprzedni ustrój, tylko stoisko w Carrefourze w Galerii Krakowskiej. Moje prośby wiele nie dały, „nie bo nie” i odszedłem z trochę krótszym kawałkiem mięsa. Ale zrolował się odpowiednio, więc wy nie musicie bać się konserwatywnych ekspedientek.
Chashu jest w przygotowaniu znacznie prostsze niż ramen, wystarczy zrobić marynatę, wrzucić do niej mięso i upiec. Całość zajmie wam mniej więcej 4 godziny więc możecie z powodzeniem piec boczek w czasie gdy ramen będzie się gotował.

Składniki:

1 kg boczku (podłużny kawałek)
pół szklanki sosu sojowego
100 ml wódki (zamiast sake)
1 szklanka mirinu
1/4 szklanki brązowego cukru
6 dymek
6 ząbków czosnku
5 cm imbiru
1 cebula

Przygotowanie:

1. Boczek rolujemy skórą do zewnątrz wiążemy sznurkiem (ja pomogłem sobie szpikulcami do rolad)
2. Wszystkie płynne składniki wlewamy do brytfanny, dodajemy cukier, cebulę przekrojoną na pół (ze skórką), czosnek (też ze skórką), posiekaną dymkę i posiekany imbir
3. Dodajemy cukier i podgrzewamy aż się rozpuści
4. Wkładamy boczek, zdejmujemy z gazu pieczemy w 130 stopniach przez ok. 4 godziny (do absolutnej miękkości. Co 30 minut przewracamy boczek na drugą stronę
5. Po upieczeniu i ostudzeniu boczek kroimy w cienkie plastry. Podgrzać można go w pozostałej zalewie (najlepsza opcja), w gotującym się ramenie lub na patelni
6. Zalewę odlewamy do słoja. Poza podgrzewaniem chashu przyda się do marynowania jajek do ramenu, lub po dodaniu oleju sezamowego jako taro do ramenu.

chashu do ramenu

chashu do ramenu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *