Bajgle – gotowane bułki

Czyli jedno ze wspomnień z mojej gastronomicznej przeszłości zawodowej. A konkretnie z zagranicznej części kariery. W Anglii bajglami z różnymi dodatkami zajadali się wszyscy, niezależnie od wieku i zawodu – od robotnika po biznesmena. W Polsce trudno je w ogóle kupić, a trzy osoby, którym powiedziałem, że zamierzam je upiec, patrząc na mnie jak na kogoś niespełna rozumu spytały „fajnie, a co to w ogóle jest?”. Czas więc powalczyć ze społeczną ignorancją gotowanych bułek.

Lata temu, w Anglii, pracowałem w coffee shopie (nie mylić z holenderskimi przybytkami), który poza kawą, specjalizował się w sprzedaży bajgli. Rodzajów było tak dużo, że po dwóch miesiącach jedzenia ich codziennie na obiad, wciąż nie miałem dość. No bo jak tu odmówić bułki z suszonymi pomidorami, ziołami i oliwkami w środku, posmarowanej białym serkiem i obficie uzupełnionej wędzonym łososiem… Wróćmy jednak do wspomnianej na początku ignorancji. Otóż bajgiel to Polski wynalazek. W zasadzie to żydowski, ale wymyślony w Krakowie, więc trochę polski też. Pierwsze bajgle powstały na początku XVII wieku. Były to okrągłe bułki z dziurką, robione z prostego ciasta drożdżowego, a przed pieczeniem chwilę gotowane. Dzięki gotowaniu miały bardzo zwięzłą strukturę i były bardzo sycące. W sam raz na lunch.

bajgle

Po masowej emigracji Żydów do USA na początku XX wieku, bajgle zadomowiły się w Nowym Jorku. Jak donosi Wikipedia są tam tak popularne, że wypadki przy ich krojeniu są główną przyczyną przyjęć na ostry dyżur w niedzielne poranki. Natomiast w Krakowie bajgle serwuje jedna knajpa, a kupić można je w jednej piekarni. Na szczęście, w produkcji są na tyle proste, że w domu zrobi je każdy, kto kiedykolwiek miał do czynienia z ciastem drożdżowym.

Składniki:

2 łyżeczki drożdży
1 i pół łyżeczki cukru
1 i pół szklanki ciepłej wody
½ kilo mąki
1 i pół łyżeczki soli
Sezam do posypania

Przygotowanie:

1. Weźcie pół szklanki ciepłej wody, wrzućcie do niej drożdże i cukier i zostawcie na 5 minut. Dopiero potem zamieszajcie

2. W misce zmieszajcie mąkę z solą i dolejcie mieszankę drożdżowo-cukrową

3. Dolejcie resztę wody i wyrabiajcie ciasto. W razie potrzeby dodajcie więcej wody – ciasto ma być zwięzłe i wilgotne

4. Wysypcie stolnicę mąką i wyrabiajcie ciasto przez ok 10 minut. Powinno być gładkie i elastyczne. Przy rozciąganiu ma się lekko ciągnąć, a nie rozrywać

5. Miskę wysmarujcie oliwą, włóżcie wyrobione ciasto i zostawcie do wyrośnięcia na godzinę

6. Po tym czasie wgniećcie ciasto pięścią i zostawcie jescze na 10 minut

7. Podzielcie ciasto na 8 części i uformujcie z każdej kulkę

8. Z każdej kulki uformujcie ok. 2-3 centymetrowej wysokości placek. W każdym placku zróbcie palcem dziurę w środku (taką na 2-3 cm średnicy)

9. Ułóżcie wszystkie bajgle na nasmarowanej olejem blasze i zostawcie przykryte mokrym ręcznikiem na 10 minut. Zagotujcie wodę w garnku i rozgrzejcie piekarnik do 220 stopni

10. Każdego bajgla wrzucajcie do wrzącej wody i gotujcie po minucie z każdej strony. Podgotowane bajgle posypcie sezamem i ułóżcie z powrotem na blasze

11. Pieczcie ok 20 minut, aż bajgle lekko się zarumienią

bajgle

To jest wersja podstawowa. Do ciasta możecie dodawać co chcecie. Mi najbardziej smakowały bajgle z suszonymi pomidorami, ziołami i oliwkami. Można dodać też orzechy, pestki słonecznika, albo rodzynki i kawałki czekolady. Posypywać też można czymkolwiek – makiem, sezamem, czarnuszką, słonecznikie albo solą

 bajgle

11 thoughts on “Bajgle – gotowane bułki

  1. Co za fantastyczny przepis! O bajglach słyszałam, ale czy mają coś wspólnego z naszymi krakowskimi obwarzankami? W każdym razie przepis zapamiętuję i z pewnością wykorzystam przy najbliższej okazji 🙂

  2. halo halo, Twój przepis wygląda na mega prosty w porównaniu do tych co widziałam do tej pory: http://www.mojewypieki.com/przepis/bajgle, http://whiteplate.blogspot.com/2008/12/bajgle-w-trzech-wersjach.html – zastanawiam się czy to nie ujmie im smaku :> ale wolę proste przepisy, wiadomo :> moje pytanie jednak tyczy się piekarni, o której wspomniałeś, że sprzedaje bajgle – która to?? powiedz proszę! na marginesie: bajgle zjeść już można w wielu miejscach, nie tylko w bajgielmamie. pozdrawiam!

  3. Dziś je zrobiłam ! Wydawały mi się lekko nie upieczone w środku ale może za krótko gotowałam. Wyszły poza tym pysznie ! Chrupiące po wystudzeniu 😉 pycha i szybko się je robi 😉

    • Cieszę się, że się udały. Jeśli był niedopieczone w środku to proponuje następnym razem piec kilka minut dłużej – dłuższe gotowanie sprawi, że będą bardziej gumowate 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *